środa, 15 stycznia 2014

Magiczna moc ziół cz.1 - kącik urodowy


Na wstępie chciałabym przeprosić za moją dość długą nieobecność. Zaliczeniowy szał sprawia, że po przyjściu do domu nie mam ochoty na nic innego, tylko na porządny sen. Dziś znalazłam chwilę, by stworzyć kolejny post z serii 'kącik urodowy'. Zapraszam do zapoznania się z zielonymi cudami. :)



Na pewno każdy z Was słyszał nie raz od swojej babci czy mamy, że zioła mają uzdrawiającą moc. Producenci na etykietach chwalą się obecnością olejków i ekstraktów z roślin. Rzeczywiście, to bardzo cenne i przede wszystkim naturalne źródło zdrowia i urody. Ludzie wiedzieli już o tym setki lat temu. Na pewno też każdy miał okazję się o tym przekonać na własnej skórze. Dlaczego więc coraz trudniej przekonać ludzi do wypicia herbaty zamiast faszerowania się paracetamolem? Dziś przedstawię Wam jakie właściwości urodowe i lecznicze mają niektóre z roślin. Postanowiłam stworzyć cały cykl, bo nie sposób ogarnąć tyle ziół w jednym poście. Zaliczenie z historii ziołolecznictwa coraz bliżej, więc jestem zmuszona wręcz łączyć przyjemne z pożytecznym. :)
Na początek może najbardziej znane rośliny.
   


Na pierwszy rzut idzie Aloes. Jest to sukulent, którego ojczyzną jest Afryka, jednak coraz częściej spotykany jest w innych częściach świata, gdy tylko pozwalają na to warunki klimatyczne. Dla nas bardzo znana roślina, często ozdabiająca parapety w domach. A tak naprawdę to skarbnica cudownych właściwości. Przede wszystkim, aloes wykorzystywany jest do przyspieszenia gojenia ran. ( Zaleca się ostrożność w stosowaniu u dzieci, może dojść do poparzenia lub owrzodzenia skóry w miejscu przyłożenia aloesu w formie czystej). Miąższ liści składa się w 96% z wody, pozostałe 4% to aktywne biologicznie składniki, gdzie znajdziemy między innymi duże ilości witamin B, B1, B2, B3 oraz beta-karotenu. Ponadto zawiera cenne aminokwasy oraz związki mineralne takie jak wapń, potas i fosfor. Preparaty z aloesem mogą złagodzić opuchlizny. Aloes ma silne właściwości przeczyszczające, stąd coraz częściej sięgają po niego osoby, chcące zgubić parę kilo.  






Kolejna roślina to dziurawiec zwyczajny. Przedstawiam go Wam ze względu na sentyment do nazwy.(:D) Jest to jedno z najbardziej znanych ziół. Zewnętrznie dziurawiec wykorzystywany jest do leczenia ran, zapalenia dziąseł a także do ich wzmocnienia. Co ciekawe, używa się go do zlikwidowania nieprzyjemnego zapachu w jamie ustnej. Dziurawiec zwyczajny działa moczopędnie, pomaga przy wrzodach i nieżytach żołądka oraz dolegliwościach jelitowych, ze względu na swoje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Ponadto roślina ta wpływa hamująco na rozkład neurotransmiterów w mózgu co przyczynia się do zmniejszenia objawów depresji, bezsenności i migreny. 





Jako trzeci pod lupę leci rumianek pospolity. 
Zaintrygowało mnie jak często znajduje się w kosmetykach, które mają właściwości rozjaśniające np. włosów. Uznawany jest za jedno z najbezpieczniejszych ziół. Można nim leczyć schorzenia nawet u najmłodszych a także u alergików. Rumianek stosuje się zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie w odpowiedniej postaci. Głównie znany ze swych właściwości przeciwzapalnych i przeciwbakteryjnych. Picie herbaty rumiankowej pomaga w chorobie wrzodowej, kolkach, wzdęciach. Z kolei płukanie gardła czy stosowanie naparów pomaga w  schorzeniach górnych dróg oddechowych.





Pokrzywa, któż nie zna tej rośliny? Postrach dzieciństwa. Mnie osobiście kojarzyła się źle, do czasu, gdy odkryłam jak dobra jest z niej herbata!:) Jej działanie toksyczne na skórę, prawdopodobnie każdy zna, więc ja skupię się raczej na jej dobroczynnych właściwościach. Przede wszystkim pokrzywa ma za zadanie oczyszczać nasz organizm ze złogów kwasu moczowego i mocznika. Pomaga w leczeniu krwotoków, hamowaniu anemii, wspomaga produkcję czerwonych krwinek i hemoglobiny a także pobudza działanie enzymów trzustkowych. Ma działanie moczopędne i może wypłukiwać niektóre substancje z organizmu. Przy stosowaniu pokrzywy szczególnie ważne jest uzupełnianie witamin z grupy B.



Macie jakieś swoje ulubione ziołowe herbatki ?:)


16 komentarzy:

  1. Świetny post:) U mnie najlepiej się sprawdza rumianek na włosy i aloes na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moi rodzice w okresie letnim hodują na ogrodzie co tylko się da - pokrzywę, skrzyp, szałwię, rumianek, melisę, miętę, dziurawiec, no dosłownie wszystko, a potem suszą i mieszają. Wychodzą nam z tego wielkie wiadra ziołowych herbatek, które raz, że dostarczają witamin, dwa że uspokajają, trzy oczyszczają z toksyn, a cztery fantastycznie smakują dzięki mięcie :)
    Uwielbiam ziołowe herbaty :)

    _______________________________
    www.MonikaMacyszyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo tak, niosą za sobą ogromne korzyści :) Nasze mamy o tym wiedzą :D My, pokolenie internetu wolimy łatwiejsze rozwiązania ^^ ... niestety.

      Usuń
  3. Chciałabym kiedyś spróbować herbatki z takiej swiezej pokrzywy a nie tej z apteki w saszetkach.... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym kiedyś spróbować herbatki ze swiezej pokrzywy, a nie tej w saszetkach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bliżej wiosna! :D Nic straconego :D

      Usuń
  5. herbatka z pokrzywy, świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastosowanie dziurawca i pokrzywy znam, bo mojego męża babcia zajmuje się zielarstwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci dobrzeee!:D Pewnie Ciebie też rozpieszcza przeróżnymi herbatkami:>!

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy post :) Już wszystko to na sobie przetestowałam i powiem, że nie ma to jak "produkty" własnej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokrzywa, tak jak piszesz w dziecinstwie postrach, obecnie uwielbiam ja pic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od dłuższego czasu piję pokrzywę. Nie przeszkadza mi jej smak ani zapach. Bardzo ją lubię. Poleciła mi ją moja fryzjerka jako wspomagacz w walce z wypadaniem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nałogowo popijam herbaty ziołowe - są fantastyczne na dobre trawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja powinnam duzo taki pic ale naprawde dobre (jesli chodzi o sklep) trudno u mnie dostac..
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi niestety po rumianku wypadają włosy, a jeśli chodzi o aloes to kocham go całym sercem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...